Pierwszy zespół skręcił w lewo i trafił do sali konferencyjnej, gdzie od rana trwało spotkanie o tym, jak skrócić spotkania. Szybko zawrócili w prawo. Drugi zespół poszedł w prawo, potem w lewo i jeszcze raz w lewo, aż wylądował dokładnie tam, skąd wyszedł. – Przynajmniej znamy już drogę – stwierdził renifer Kometa.